Od niedawna Ciebie już tutaj nie ma.
Czy to by się stało jakbyśmy byli razem?
Może popełnilibyśmy samobójstwo razem?
Czemu Twe ciało wisiało rozkładem?
Szokiem było twoje zaginięcie, a potem twego ciała odgadnięcie.
Wszyscy to strasznie przeżywali.
Ciekawe, czy tak by za mną płakali.
Jednak myślę, że szkoda mi Ciebie.
Jednak ludzie tak szanowali Ciebie.
Czemuś się na swe życie targnął?
Czemuś jakoś życia nie ogarnął?
Czemu innych zostawiłeś po sobie?
Nie lepiej było ich nie mieć na głowie?
Ostatnio widzę ciągle tą samą scenę.
Patrzyłeś z zainteresowaniem w moją stronę,
gdy Cię po raz pierwszy ujrzałam.
Byłeś taki mały, gdy Cię poznałam.
Zaintrygowała mnie Twoja uroda.
Której tak bardzo teraz jest szkoda.
Ach dla nas dzieci świat był prosty.
Kto by pomyślał, że tak życie się skończy.
Znając przyszłość inną drogą bym poszła?
Czy może wówczas bym Cię uratowała?
Ciekawi mnie co bym wtedy wybrała.
Śpij spokojnym snem wiecznego anioła.
21.08.2018

