“Dusza cierpiąca z miłości”

Znów dusza pękła na kawałki.
Marzenia o kimś legły w gruzach.
To tylko sny, które niespełnione
zostaną już do końca życia…

A Ty nawet nie zdajesz sobie sprawy
ile mogłes dla mnie znaczyć!
To nic, że byłoby trudno, przecież
zawsze jakoś znoszę przeciwności losu.

Jakoś dałam radę przeżyć te 7 lat,
ale obawiam się, że kolejnych nie dam rady.
Tak!! Postawiłam na szali wszystko co miałam.
Wszystko skreśliłam dla Ciebie!!

A Ty nawet nie raczysz się odezwać!
Czy naprawdę nie znaczyłam dla Ciebie nic?
Czy znów dałam się omamić byle komu?
Czy te parę chwil nic dla Ciebie nie znaczyło?

Ok. Muszę podążać własną krętą drogą.

Żałuję, że się bardziej nie postarałeś o mnie.
Żałuję, że musimy tak to zakończyć.
Żegnaj. Choć trudno zabić mi to uczucie.
Lepiej dla mnie, że je zakopię już teraz.

“Ty – nierealne marzenie”

Czekam kiedy napiszesz do mnie nowe słowa.
Piękne marzenia o nas palę w dłoniach.
O tej codzienności co miała być blisko,
o tych wspólnych chwilach, które miały być.

Tylko sny zostały jeszcze w mym umyśle.
Dzisiaj wiedzę, że żyć mi się nie chce.
Nie ma sensu nic, bo Ciebie tu nie będzie.

Zawsze, ktoś gdzieś po drugiej stronie
mojej drogi, rzadko przejdzie na mą stronę.
Każdy z was omija jednak moją drogę.
Muszę sama biec, albo zaraz spłonę.

„Kiedy znajdę swojego Anioła…”

Porwij mnie niczym wiatr
tam gdzie nie sięgają szczyty Tatr
Gdzie słychać szum drzew
i głośny ptaków śpiew.
Gdzie się spełniają marzenia
i nie ma miejsca na cierpienia.
Gdzie miłość Twa jest gorąca
i dotykiem Twym parząca.
Gdzie Ty i ja to my
i zawsze razem będziemy.
Zabierz mnie właśnie tam
do naszego nieba bram.

Wiersz z 28.06.2010 r.

P.S. Tytuł został zmieniony teraz.

“Śmiertelne odbicie”

Ta chwila, w której jadąc MPKiem
patrzyłam na Ciebie stojącego obok
odbijającego się w autobusowej szybie
i w myślach żegnałam się z Tobą…
Tak jakby odbicie było duchem Twoim,
który przyszedł do mnie wtedy
pożegnać się ze mną i naszą miłością.
Wtedy umarłeś dla mnie już na zawsze.
Wyobraziłam sobie Twoją śmierć…
Ale Ty żyjesz nadal gdzieś w tym mieście
Boję się Ciebie spotkać na ulicy
i przestać wierzyć w Twoją śmierć…
Lepiej pochować miłość do grobu
niż łudzić się wspomnieniami
czekając i wypatrując jej powrótu.
Wtedy miłośc odeszła od nas na zawsze.

Marzec 2013. Wiersz z maja 2014 r.

Song: Justin Timberlake – Mirrors

“Życie to cierpienie”

Życie jest pojebane!!
Nie możesz kochac!
Liczą się stereotypy
nauka i to co mówią ludzie!!
I przez to ranisz tylko
i szukasz miłości,
której nie ma,
bo jest wiele ważniejszych spraw:
Nauka, pieniądze, kariera
wszystko ważniejsze od życia…
od zdrowia, od miłości…

Wiersz z października 2012 r.