“Upadek Anioła”

Słowa zarysowały mi w pamięci obraz.
Kruki wydziobały mu niebieskie oka.
Jego ciało było nie do rozpoznania.
Stanowiło brzydki widok rozkładania.
Buty stanowiły o jego identyfikacji.
Dziwny zbieg ludzkiej ignorancji.
Tydzień nikt nie odpowiedział na odzew.
Wisielec wisiał wysoko wśród drzew.
Za pasek zaplątawszy szyję o gałęzie.
Jak teraz jego rodzina żyć będzie?

21.08.2018

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *